

Isabella Carr
Wiek: 24 lata
Zawód: Modelka
Miasto rodzinne: Brooklyn
Ulubiona rzecz, którą miałaś na sobie podczas dzisiejszej sesji PINK?
Halloween'owe szorty - mam obsesję na punkcie jesieni. Zaczynam się nią ekscytować w już czerwcu i wszyscy moi znajomi się przez to denerwują.
Kto jest Twoją ikoną stylu?
Moja mama. Pochodzi z Queens i Ekwadoru. Reprezentuje ona latynoską kulturę przez co miała największy wpływ na mój styl. Wszystko, od zaczesanych do tyłu włosów, złotych okrągłych kolczyków, po ciemną konturówkę do ust i ikonografię religijną pochodzi z kultury latynoskiej. I to jest coś, co ukształtowało moje osobiste spojrzenie na modę i tożsamość - czuję taką więź z moim dziedzictwem, gdy mogę przenieść te wpływy do mojego codziennego stylu.
Jaki jest twój znak zodiaku?
Baran
Kto jest Twoim ulubionym influencerem?
Zdecydowanie Gabriette - uwielbiam jej autentyczność, talent i umiejętność tworzenia wysokiej jakości treści, które nie wydają się nieosiągalne lub fałszywe. Uwielbiam też widzieć odnosząca sukcesy Latynoskę, to dla mnie inspiracja.
Co zainspirowało Twój dzisiejszy strój?
Dzisiaj moja twardsza, męska strona czuła się najbardziej obecna, więc założyłam coś, co z nią współgrało: jeansy Dolce & Gabbana mojego taty, które mu ukradłam (przepraszam!) i podkoszulek z Walmartu. Za każdym razem, gdy się ubieram, lubię mieć coś, co czuję, że łączy mnie z moją tożsamością kulturową. Więc oczywiście musiałam wyciągnąć pasek "mi corazon
Ecuador". To chyba mój nowy ulubiony element garderoby.
Jaki tani produkt sprawia, że czujesz dreszczyk emocji podczas zakupów?
Muszę powiedzieć, że to tipsy. Uwielbiam chodzić do sklepów z kosmetykami i kupować najbardziej szalone tipsy, jakie mogę znaleźć.
Najlepszy komplement jaki dostałaś od kogoś?
Że moja etyka pracy, determinacja i życzliwość są dla nich inspiracją. Ciężko pracowałam, aby dotrzeć tu, gdzie teraz jestem i utrzymać poczucie własnej wartości, więc uznanie nie tylko mojej walki i siły, ale także mojej życzliwości, było czymś, co naprawdę poruszyło moje serce.
Jaką niestandardową rzecz masz teraz w torebce?
Okej, proszę, nie myśl, że jestem obrzydliwa, ale mój aparat ortodontyczny. Musiałam wczoraj lecieć nocnym lotem, a śpię w aparacie, więc po locie musiałam od razu wrzucić go do torebki. Kompletnie o nim zapomniałam, aż do teraz...
Jeden talent, który chciałabyś mieć?
Chciałabym mówić wieloma językami. Zazdroszczę ludziom, którzy mają naturalną zdolność do ich przyswajania.
Jak zazwyczaj zaczynasz swój dzień?
Od czytania przez około dwie godziny. Nie obchodzi mnie, czy muszę wstać o 5 rano, aby to zrobić, zrobię to. Robię to od około pięciu lat i myślę, że to najlepszy sposób na utrzymanie poczucia osobistego spełnienia i spokoju. Obecnie czytam "Wspomnienie o rzeczach minionych" Marcela Prousta.
Gdzie są Twoje wymarzone wakacje? Najfajniejsze miejsce, które odwiedziłeś?
Zawsze chciałam zobaczyć Himalaje w Nepalu. Ulubione miejsce, w którym byłam, to Fidżi lub Paryż.
Jak zachowujesz pewność siebie podczas sesji zdjęciowych?
Ilekroć czuję się niepewnie, czy to na planie, czy w życiu codziennym, przypominam sobie, że moja twarz i ciało są kulminacją pokoleń osób, które są częścią mnie. Moja twarz jest produktem moich ludzi, a każda jej część odzwierciedla to, skąd pochodzę. Kiedy sobie o tym przypomnę i pomyślę o tym, jak mam możliwość reprezentować moich przodków i moją społeczność, moja niepewność znika.
Czy masz swoją osobistą mantrę?
"Istnieje milion wymówek dla porażki i jedna dla sukcesu". Mawiał to mój dziadek i jest to coś, co powtarzam sobie za każdym razem, gdy chcę się poddać lub czuję się pokonana.